Dance with me

Biała Podlaska — 20 września 2015 — Udostępnij 

Dance with me

Biała Podlaska — 20 września 2015 — Udostępnij 

Od 2012 roku to tutaj robimy. Bierzemy te formaty z telewizji i trochę przerabiamy. Mieliśmy już dwie edycje „Moja twarz brzmi znajomo” i „Bialską Bitwę”, którą wzorowaliśmy na „Bitwie na głosy”. A teraz zrobiliśmy „Dance with me. Zatańcz ze mną”. Wszystko jak w telewizji – no prawie.  Bo my to we trzy osoby robimy – ja i dwie koleżanki. Ale zasady są jak w tym programie – profesjonalny tancerz i ktoś, kto jest znany. Tutaj w Białej znany, nie że na świecie. Udało nam się namówić nauczycielkę, rzecznika prasowego policji, zawodnika MMA, kulturystę i pielęgniarkę. Pielęgniarka wygrała. Pięknie zatańczyli. Dlaczego to robimy? Wiesz co, siedzą ludzie przed telewizorami, patrzą na ten Polsat i chcą być częścią tych emocji, które widzą na ekranie. Ja też siedziałem. Oglądałem i w końcu mnie tknęło, że możemy zrobić to samo. Wystarczy, żeby była podobna oprawa – treningi, kamery, backstage, potem wielki szoł ze światłami i publiką. No i żeby jury było takie, co nie tylko pochwali, ale też skrytykuje. Żeby rywalizacja była. Przecież to, co się dzieje na skalę całego kraju, my możemy mieć tutaj na skalę miasta. A co, my jacyś gorsi jesteśmy? Nie możemy się tak bawić?

No to zrobiliśmy. Bilet kosztował minimum 5 złotych, ale można było dać, ile się chce. Cały zysk szedł na cel charytatywny. Udało się zebrać 2643 złote i 62 grosze. Przekażemy je Robertowi, ma cztery lata i porażenie mózgowe. Akurat będzie miał na rehabilitację.

Tadeusz Łazowski, starosta bialski, w rok po wprowadzeniu reformy administracyjnej:

„Muszę przyznać, że do naszego obszaru wpływa mniej środków finansowych niż wcześniej. Mniej mamy na inwestycje komunalne, oświatę, służbę zdrowia – czyli na dziedziny niezbędne. Po likwidacji województwa wiele straciliśmy. Istnieją obawy, czy nasze aspiracje, potrzeby i znaczenie zostaną zaspokojone przez duże województwo. Problem, który należałoby rozwiązać w przyszłości, to dostrzeżenie i określenie roli, jaką ma pełnić Biała Podlaska w gronie innych miast województwa”.

„Słowo Podlasia” 4-10.01.2000

A wiesz, za co ja najbardziej lubię to miasto? Za to, że ono jest pełne ludzi, na których można polegać, ale w takim bardzo głębokim znaczeniu tych słów. Mnie tu nigdy nie spotkało nic złego, a za każdym razem, gdy potrzebowałem pomocy, to ją po prostu dostawałem. Ludzie są tu bezinteresowni, to się widzi na ulicach.

Fundacja Grand Press Instytut Reportażu Wydawnictwo Karakter Polskie Radio Olympus Tygodnik Polityka Bla Bla Car Projekt i wykonanie
Michał Szota, 2015