Dwie matki

Częstochowa — 24 września 2015 — Udostępnij 

Dwie matki

Częstochowa — 24 września 2015 — Udostępnij 

Hubert i Asia odebrali mnie z dworca. Mieli pokazać mi miasto. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na sam początek. Dokładnie w miejsce, gdzie wszystko się zaczęło. To było przy Złotogórskiej, podobno najstarszej ulicy w mieście. Wjechaliśmy na samą górę, na szczyt stromej ściany kamieniołomu. Stąd brano podobno materiał na jasnogórski klasztor i na charakterystyczne częstochowskie kamienice, całe białe, wzmacniane tylko na rogach czerwoną cegłą. Dookoła było pusto, na betonowym placu, którym kończyła się ulica, jakiś dzieciak uczył się parkowania równoległego. W dole było całe miasto, na pierwszym planie dłonie ku niebu wznosił biały jak śnieg papież. Nie był z kamienia. Był epoksydowy.

„W Częstochowie produkowane są narzędzia, którymi wykonuje się w Fabryce Samochodów Małolitrażowych wszystkie części Małego „Fiata” wymagające tłoczenia. Wszystkie linki i cięgła pochodzą z Częstochowy. Ponadto jest tu także fabryka produkująca więcej małych i dużych fiatów, a także polonezów niż cały polski przemysł motoryzacyjny. Oczywiście mowa o zabawkach. Wszystkie produkowane w Polsce tapety papierowe oraz wszystkie zamki nowo oddawanych w kraju mieszkań pochodzą z zakładu w Częstochowie.
Niemal połowa wytwarzanych w Polsce namiotów turystycznych, dwie trzecie parasoli, połowa wózków dziecięcych, wszystkie igły również produkowane są w Częstochowie” – czytam w wydanej w 1979 roku broszurce.
– I jeszcze te długopisy tu produkowaliśmy – mówi mi Hubert. – Marka Zenith, mam dla ciebie jeden w prezencie. Ale teraz, nie wiedzieć czemu, robią je w Warszawie.

– Wiesz, co tu się mówiło i nadal mówi? Że Częstochowa to ma dwie matki – Matkę Boską i Matkę Hutę.

Fundacja Grand Press Instytut Reportażu Wydawnictwo Karakter Polskie Radio Olympus Tygodnik Polityka Bla Bla Car Projekt i wykonanie
Michał Szota, 2015