Putin

Sieradz — 23 listopada 2015 — Udostępnij 

Putin

Sieradz — 23 listopada 2015 — Udostępnij 

– Przyjechał syn z wnuczką na święta, ona miała wtedy ze cztery lata może. Żeby nie siedzieć cały czas w domu, wzięliśmy ją na spacer po mieście. No i poszliśmy na rynek, stanęliśmy na środku, pamiętam, śniegu wtedy było sporo. I ona tak popatrzyła dookoła, popatrzyła i mówi do mnie: babciu, i gdzie jest ten Sieradz? Ale wie pan, mi tu niczego nie brakuje. Jak mnie przysłali pod koniec lat sześćdziesiątych, to się załamałam – parterowe domki, krowy na ulicach i ludzie z wiadrami z wodą, bo kanalizacji nie było. Ale teraz to mi tu dobrze jest, wszystko mam pod ręką. Tylko popołudni w weekendy w Sieradzu nie znoszę. W niedziele to my nawet do córki jedziemy, do Łodzi, żeby tu nie siedzieć.

Do Sieradza dotarłem po zmroku. Zostawiłem graty w hotelu i poszedłem się trochę rozejrzeć. Stare Miasto było puste i bardzo jasne. Ustawili tam nowe lampy z hiperżarówkami. Łunę rynku widziałem z daleka. Trochę to wyglądało tak, jakby tym światłem chcieli przełamać panującą na ulicach ciszę. Tylko na chwilę wszędzie pojawili się ludzie, ale to dlatego, że skończyła się msza. Szybko zlali się z ciemnością bocznych uliczek i znów było cicho. Połaziłem nieco i postanowiłem wracać do siebie. Tuż za krajówką stało więzienie, potem już tylko amfiteatr i park aż do rzeki. Usiadłem na ławce. Słychać było tylko krakanie gawronów w drzewach i nawoływania więźniów dobiegające zza muru.

– A ten kot, to Putin. To znaczy naprawdę to mu na imię Władek, ale tak się tu wszystkimi rządził, że i tak na niego mówimy Putin. Jak psy wieczorem nie chcą wejść do domu, to on je, proszę pana, normalnie łapą je do środka zagania. A one się go słuchają, bo wiedzą, że to już nie ma żartów, że Putina trzeba słuchać, bo i tak dopnie swego, tylko będzie bardziej bolało. Ile my tu zwierząt mamy? No można powiedzieć, że zwierzyniec cały – dwa koty i dwa psy. Nas jest dziewięcioro. Na trzech pokojach żyjemy, z trzema piecami.

Fundacja Grand Press Instytut Reportażu Wydawnictwo Karakter Polskie Radio Olympus Tygodnik Polityka Bla Bla Car Projekt i wykonanie
Michał Szota, 2015