Smak

Siedlce — 26 stycznia 2016 — Udostępnij 

Smak

Siedlce — 26 stycznia 2016 — Udostępnij 

Czym Siedlce smakują:

Herbatą ze starej Awangardy na Berka Joselewicza; czekoladą z miętą do picia; winem grzanym, piwem, kebabem, sushi; kebabem i kotletem; bigosem; ciastem; piersią z kurczaka grillowaną, przekładaną pomidorami, nadziewaną mozarellą z kopytkami oraz grillowanymi warzywami z Brofaktury; różaną herbatą z Awangardy (lokal od wakacji już nie istnieje); piwem, sushi, kebabem; kawą i pomidorami; lodami śmietankowymi; kebabem z Al Amira; omletem i schabowym; szampanem za sześć ziko; oliwkami; sokiem z aronii; makaronem (makarony tu mamy super); goryczą; pierogami mojej babci, niedobrym jedzeniem na mieście, harcerstwem i czekaniem na autobus; mdłymi lodami; lasagne (ciężkostrawną ale smaczną); frytkami; płatkami Corn Flakes z ciepłym mlekiem; pierogami; kebabem; piwem jabłkowym (pitym w ciepłe dni nad zalewem); gorącą czekoladą i wodą; czosnkiem; piwem z sokiem malinowym sprzedawanym po wygórowanej cenie w lokalu Bistro; pierogami; pierogami ruskimi; są bez smaku (chłopcy bezpłciowi); poziomkami, czereśniami, wódką, papierosami; Siedlce smakują; pysznym obiadem mamy, który czeka na mnie po powrocie ze szkoły; w czterdziestu procentach wódka, w sześćdziesięciu procentach spryt; pierogami u cioci; kebabem; pierogami; kebabem; niczym; inspiracją- to spotkania z wartościowymi ludźmi inspirują mnie do tworzenia, dodatkiem jest jest obserwacja otoczenia i wejście wgłąb siebie; zielskiem; taką zmęczoną, zaschniętą jamą ustną (skreślone) kanapkami; fioletową gumą do żucia,

wszystkimi smakami dzieciństwa, nowymi wspomnieniami; sushi; piwem z sokiem malinowym; dobrym kebabem z Al Amira; pierogami babci i szpinakiem; sałatką grecką; alkoholem i ziemniakami; drożdżówkami (zawsze w Siedlcach jest dużo drożdżówek); alkoholem; kebabem; hot-dogami przy galerii; czekoladowymi cukierkami z Biedronki; solą; alkoholem; pierogami babci; mandarynkami; fast foodami; rosołem; wodą mineralną (czytaj: brak smaku); pizzą (mniam); ciastem czekoladowym z siedleckiej Klonowej, na które chodzę z babcią; kebabem; hot-dogami; lodami z Biadunia;

najlepszym jedzeniem na świecie mojej mamy; sobą; goryczą; kotletami „ze srem” mojej mamy; kebabem; za ostrą potrawa fast food; goframi z punktu na skrzyżowaniu Wojskowej i Piłsudskiego; lodami; kebabem; kebabem po szkole; tanią kawą ze szkolnego automatu zakupiona z przymusu, aby przetrwać kolejny, beznadziejny dzień; rosołem i schabowym z ziemniakami (jako surówka pomidory z cebulą i mizeria); mielonką u Kaśki; najlepszą zapiekanką naprzeciwko galerii, świeżymi owocami na targu i spalinami samochodów; kebabem; kebabem; piwem; gorzką czekoladą; spotkaniem w pubie; ciastem drożdżowym u babci; jogurtem u babci; watą cukrową; piwem i bimbrem własnej roboty; rozczarowaniem; kartoflami- cokolwiek by to znaczyło (wszyscy jedzą placki kartoflane, nie cierpię placków kartoflanych); pizzą z Brofaktury; fast foodem; pizzą; odkąd powstała galeria raczej fastfoodem, a wcześniej Redsem nad zalewem (wszystko w oczach nastolatków)

Odpowiedzi udzielili uczniowie klas humanistycznych II Liceum Ogólnokształcącego im. Świętej Królowej Jadwigi w Siedlcach

Fundacja Grand Press Instytut Reportażu Wydawnictwo Karakter Polskie Radio Olympus Tygodnik Polityka Bla Bla Car Projekt i wykonanie
Michał Szota, 2015